8/14/2014

A może by tak zamienić szampon na balsam ?

Witajcie Kochani!

Od kiedy sięgam pamięcią włosy zawsze myłam szamponami. Dlatego, gdy kupiłam balsam do mycia włosów, nie było mowy, żeby czekał w kolejce, aż po niego sięgnę. Poszedł w ruch niemalże natychmiast, aby móc zaspokoić moją ciekawość, co do swych właściwości. A dziś zaspokojona jest nie tylko moja ciekawość, ale także pragnę podzielić się z Wami opinią na temat balsamu myjącego do włosów z betuliną, Sylveco. 
Co ciekawego pisze o nim producent?
 Skład, jak na produkt przeznaczony do mycia włosów, dla mnie bomba! ;)
Balsam, mieści się w butelce wykonanej z ciemnego plastiku. Na opakowaniu, oprócz podstawowych informacji oraz składu, producent zamieścił opisy najważniejszych składników produktu. Szata graficzna jest prosta, ale bardzo przyjemna dla oka. Buteleczka ma zamknięcie typu "klik", co jest dość wygodną formą.
Balsam ma białą barwę, a jego konsystencja jest bardzo rzadka.
Moja opinia:
- bardzo ładnie pachnie, słodkawo, ale nie dusząco, mi bardzo ta woń przypadła do gustu, choć wiadomo, że odczuwanie zapachów to kwestia indywidualna ;)
- słabo się pieni, przez wzgląd na konsystencję, a więc nie jest zbyt wydajny
Balsamu bardzo często używałam solo (bez oleju przed, ani odżywki/maski po myciu),
jak się spisał?
- dobrze myje (jedno umycie wystarcza na oczyszczenie włosów)
- nie plącze włosów
- nie podrażnia skóry głowy
- włosy po spłukaniu nie są skrzypiące, a "śliskie"
- po wyschnięciu włosy są miękkie, błyszczące, baardzo przyjemne w dotyku; balsam daje objętości włosom, nie powodując przy tym puszenia- są gładkie, ale nie przyklapnięte
- zapach produktu utrzymuje się na włosach, choć nie jest intensywny
- balsam nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów
- włosy po jego użyciu są nawilżone
Nie ma też przeciwwskazań, aby używać go z innymi specyfikami do włosów- maski, oleje, w tych przypadkach także spisuje się bez zastrzeżeń:
- domywa oleje (należy umyć włosy dwukrotnie)
- nie "gryzie" się z maskami, czy odżywkami
 Przyznam, że mimo iż ciekawiło mnie działanie owego balsamu, to z drugiej strony, byłam do niego nastawiona nieco sceptycznie. Miałam obawy, że może obciążać moje lubiące się przetłuszczać włosy, ale nic takiego nie miało miejsca. Balsam świetnie spisuje się solo, więc gdy mi się bardzo spieszy sięgam po niego, bo robi robotę i za szampon i za odżywkę ;) Do tego ten ładniutki skład i jestem kupiona :D Wybaczam mu nawet tą niezbyt zadowalającą wydajność. Czy warto zapłacić za niego nieco ponad 26zł? Tak, tak, tak.

3xTAK, przechodzisz Pan dalej!

Znacie ten balsam?
Które produkty Sylveco możecie mi polecić? 

Buziaki! :*

29 komentarzy:

  1. Propozycja zamiany brzmi kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty Sylveco, jak dotąd, świetnie się u mnie spisują. Ten też kiedyś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam próbkę tego balsamu do mycia włosów ale też jakoś się nie mogę za nią zabrać ;) Ale skoro mówisz, że taki fajny to spróbuję :)
    Świetny nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylvevo to potrafi wymyśleć coś ciekawego :D musze spróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak się na niego nakręcałam, a dopiero u Ciebie zerknęłam na skład i zobaczyłam masło shea. Wielka szkoda, moje włosy bardzo nie lubią tego składnika :(

    OdpowiedzUsuń
  6. co tam recenzja, jaki super szablon !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo zainteresowałaś mnie bardzo tym balsamem :D

    p.s. bardzo ładny szablon! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja myje często włosy balsamem do wlosow z mrs potters, dlatego chętnie ten tez kupie !

    OdpowiedzUsuń
  9. chętnie sprawdzę jak u mnie się spisze;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś wypróbuję, z szamponami wiecznie mam problemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie mnie kuszą produkty tej firmy :) Chociaż nazywanie szamponu balsamem to dla mnie tylko chwyt marketingowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubie produkty Sylveco, jak narzie nie trafiłam na żaden niewypał, chętnie wypróbuje ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię kosmetyki sylveco ale do włosów jeszcze niczego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa alternatywa. Nie słyszałam jeszcze o takim balsamie.

    Pozytywne zmiany na blogu...;) Gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Inaczej tu u Ciebie ;)
    Mam na niego ochotę już od dawna. Na pewno przetestuję!

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze rewelacja ;) chcialabym przetestowac na moich wlosach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie tym produktem tylko nie wiem jakby podziałał na moje rozjaśniane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kosmetyków do włosów tej marki jeszcze nie miałam. Najlepiej wspominam krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo go lubię! Uwielbiam wręcz :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam zupełnie oferty kosmetyków Sylveco, chociaż balsam wygląda bardzo zachęcająco :) Może za jakiś czas przekonam się do spróbowania, bo na razie mam zapas...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś nigdy nie miałam styczności z produktami Sylveco do włosów, ale kurcze chyba trzeba to zmienić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja chyba nigdy nie myłam włosów balsamem:D

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawe ;d moje włosy ostatnio bardzo się pusza, może balsam bardziej by je ogarnął ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi ciekawie, gdzie można go dostać?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dostępność jest słaba ;/
      Niektóre sklepy zielarskie mają produkty Sylveco w swojej ofercie, a także online- u producenta i w niektórych drogeriach internetowych ;)

      Usuń
  25. Jeszcze nie próbowałam tego cuda i chyba nawet żadnych kosmetyków od Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.