12/11/2014

Prezenty Mikołajkowo- spotkaniowe :)

Hej Skarby Kochane! :)

Mam dziś bardzo, bardzo dobry humor i nie omieszkam się Wam pochwalić, co jest tego powodem :D Otóż, dziś odebrałam decyzję, iż przyznano mi stypendium rektorskie, hurra! Nie mam jednak zamiaru przepierdzielić tej kasy na kosmetyki i inne pierdoły, gdyż przyda się na pewno na budowę domu. Co prawda nie jest to jakaś kosmiczna suma, ale każdy pieniądz się liczy :)

No, to jak już się pochwaliłam, to ... chwalę się dalej ! 
Przyszedł czas, aby pokazać Wam co dostałam od PRAWDZIWEGO blogowego MIKOŁAJA na sobotnim spotkaniu oraz o jakie upominki postarały się Organizatorki owego wydarzenia.

To tak, na spotkanie, jak już ostatnio Wam opowiadałam w relacji, każda z nas miała przygotować prezencik dla wylosowanej osoby. Mam nadzieję, że Osoba, która dostała go ode mnie jest zadowolona :) Ja dostałam wspaniały prezent od swojego Mikołaja (dziękuję po raz milionowy!) i jak najbardziej trafiony! Pomadką nie mogę się nacieszyć (a pisałam niedawno ich recenzję i wspominałam, że chcę więcej- nie sądziłam, że moje marzenie tak szybko się spełni!). Zestaw tych pachnących dobroci także bardzo mnie ucieszył. Kocham Cię Mikołaju, Ty wiesz! :*
Pięknie zapakowane:
I wspaniała zawartość :)
Nie mam pojęcia, jakim cudem czekoladzie udało się dotrwać do cyknięcia foty ;)

 

A teraz czas na upominki od sponsorów.


Eveline
 Eurofashion
Paese
Miraculum & Hean
Mariza
Buteleczki tych żeli są mega-słit :P
Verona
Plazanet
SheFoot & Dr.Organic & Neicha
Graw-net & Dr.Marcus & Pumice & Miraculum (jeszcze raz, bo nie wiedziałam, że ta jedwabna apaszka jest od nich :P)
 oraz SPN Nails

I to by było na tyle :) Fajnie się składa, bo nie miałam okazji używać praktycznie żadnego z tych cudeniek (poza lakierem Paese, ale mam inne kolory i bardzo te lakiery lubię). 
Dziękuję za świetne upominki- sponsorom i Organizatorkom :*

O czym chcecie poczytać w pierwsze kolejności?
Coś Was szczególnie zaciekawiło/ spodobało się?

12/09/2014

Mikołajki w blogerskim gronie :)

Hej Kochani! :)

Miniona sobota była wyjątkowa nie tylko przez wzgląd na Mikołajki, ale też z powodu spotkania lubelskich blogerek, które miało miejsce w Chełmie. Spotkałyśmy się w Restauracji Lwów, a całe spotkanie było inicjatywą Marty i Klaudii, którym bardzo dziękuję za to, że mogłam spędzić ten dzień, w tak wspaniałym gronie :*

A oto i my ;)

Nasze spotkanie było tez okazją, by w ten mikołajkowy dzień sprawić choć odrobinę radości tym, których niestety los nie oszczędza, a mianowicie dzieciaczkom z Domu Małych Dzieci w Chełmie. Zrobiłyśmy składkę i jeszcze tego samego dnia Klaudia i Marta zawiozły upominki od nas dla Dzieciaczków. Dodatkowo przyłączył się jeszcze McDonalds w Chełmie, który podarował każdemu dziecku zestaw Happy Meal.
Procesja pieniężna :D
Paczuszki dla Dzieciaczków. Oprócz tego były jeszcze pampersy i chusteczki.

Jako, że spotkanie nasze było spotkaniem Mikołajkowym, każda z nas przygotowała prezent (od Mikołaja rzecz jasna) dla wylosowanej osoby :) Cóż to były za emocje podczas otwierania paczek! 
 Klaudia Mikołajem ;)
Spotkaniu towarzyszyło mnóstwo rozmów, śmiechu i radości :)
Jedni czytali katalogi tak:
... inni nieco inaczej :P
Marta, ładne masz to zdjęcie! :)
Dwie szalone :*
Ta duża ilość zdjęć, którą mogliście obejrzeć, znalazła się tu dzięki uprzejmości:
Karoliny, Pauliny i Marty :)

To był wspaniały dzień! Szkoda, że nie mogłam zostać do samego końca, ale przede mną była długa droga do domu, a jeszcze musieliśmy odwiedzić chrześnicę mojego Męża, by wręczyć jej prezent od Mikołaja ;) Niemniej cieszę się ogromnie, że mogłam spotkać się z cudownymi, kochanymi Dziewczynami! :*


12/04/2014

Szach i mat! ... a dokładnie Golden Rose Velvet Matte. + chwalę się ! ;)

Hejka! ;)

Jakiś czas temu do mojej kolekcji pomadkowej dołączyły dwie pomadki Gloden Rose z serii Velvet Matte. Kupiłam je we wrześniu i od tego czasu mogłam sobie jakieś zdanie na ich temat wyrobić. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie spisują i jak się prezentują ich kolorki, to zapraszam do dalszej lektury ;)
Kolorki, które posiadam to 24- czyli wpadająca w pomarańcz czerwień i 04- w odcieniu różu.
Przyjrzyjmy się im bliżej.
Swatche:
 Z moich rozeznań w internetach wynika, że zdecydowana większość recenzji dotycząca tych pomadek jest pozytywna. I ja także się przychylam do tych opinii. Pomadki te bowiem:
- mają ładne wykończenie- nie jest ono stricte matowe, ale mnie się podoba,
- są bardzo trwałe- trzymają się na ustach długi czas,
- podczas jedzenia i picia schodzą równomiernie,
- nie wysuszają ust, 
- do tego wszystkiego są bardzo tanie- ja kupiłam po 8,90zł za sztukę,
obecnie są bodajże po 11,90zł

Golden Rose Velvet Matte 04
Golden Rose Velvet Matte 24

Popatrzcie jeszcze tylko, że pomadka nr.24 to mały kłamczuszek! W opakowaniu wygląda na pomarańczową, a na ustach prezentuje się całkiem inaczej- moim zdaniem lepiej ;) Ale jak patrzyłam w internetach, to nie tylko u mnie kolor ten się różni, więc to nie jest kłamstwo mojego Nikona :P

I podsumowując- UWIELBIAM JE! Chcę więcej, więcej, więcej *.*
                                                                                   
I jeszcze chciałabym się trochę pochwalić :D
Otóż ostatnio udało mi się wygrać wspaniałe rozdanie u Kasi z bloga Sweet&Punchy !
Spójrzcie, jakie wspaniałości *.*
Zazdro? :P 
                                                                                                 

Macie jakąś z pomadek GR Velvet Matte? 
Jak Wam się podobają moje kolorki?

12/01/2014

Listopadowe podsumowanie zdjęciowe !

Hej Kochani!

W poprzednim poście pokazywałam Wam nowości, jakie do mnie przybyły w listopadzie (jeśli komuś nie odpowiedziałam na komentarz, to dziś to na pewno nastąpi), a teraz chcę Was zaprosić na mały podgląd na listopadowe zdjęcia. Był to dla mnie osobiście najgorszy miesiąc w tym roku, wiele złego się wydarzyło, ale o tym nie będę opowiadać. Oby zaczynający się dziś grudzień pozwolił losowi trochę bardziej pozytywnie się wykazać.

Zdjęć dużo nie ma, ale coś tam się na pewno z nich dowiecie ;))

1. Kubeczek w kubraczku, jest duży, uwielbiam z niego pić!
2. Mówcie co chcecie, ale pizza najlepiej smakuje we własnym łóżku, późną porą ;)
3. Pochód na uczelnię i moja zacna koleżanka Magda z zimnym ogniem- kto bogatemu zabroni? :P
4. Sałatka z tuńczyka, pycha!

1. Wspomagacz naukowy.
2. Z kotem najlepiej *.*
3. Domowe oponki- lubicie? :D
4. Kto kupował "Filipinkę" ? Nie uwierzycie, ale ten numer jest ... z 2004 roku! Taki ze mnie chomik.

1. I znów sałatka.
2. Kot i słodycze, czyli wszystko, co kocham ;)
3. Łosoś i surówka- idealnie!
4. Najulubieńsze ciasto- Kopiec Kreta.

No i to tyle. Skromnie. Obiecuję poprawę ;)

A jak Wam zleciał listopad?