6/17/2015

Krem pod oczy POSE.

Hejka! :)

Przyznam się Wam, że stosunkowo niedawno zaczęłam sięgać po kremy przeznaczone do pielęgnacji okolic oczu. Staram się to teraz nadrobić, bo widzę różnicę między niestosowaniem kremu, a jego używaniem (w miarę regularnym). Ostatnio o skórę wokół moich oczu dba  POSE Undereye Cream. Jak ów krem spełnia swą rolę, dowiecie się z tego wpisu. Zapraszam!
Opakowanie zawierające krem umieszczone zostało w kartoniku o bardzo ciekawym kształcie. Znajdują się na nim informacje dotyczące produktu. 
Krem znajduje się w bardzo eleganckim opakowaniu, o pojemności 30 ml.
Jest ono zaopatrzone w pompkę typu airless, co sprawia, że użytkowanie kremu jest wygodne i higieniczne.
Krem ma lekką konsystencję, nie jest zbytnio gęsty.
Moja opinia:
Zapach produktu określiłabym jako neutralny, nie jest mocno wyczuwalny, a gdy już się na nim skupię, to wyczuwam ziołowe nuty. Krem, mimo lekkiej konsystencji jest dość tłustawy, taki oleisty. Sprawia to, że choć całkiem dobrze się wchłania, to na skórze pozostawia tłustą warstewkę- coś, jakby oleistą powłoczkę. Dlatego też, ja sięgam po niego jedynie wieczorem, bo jakoś nie widzi mi się chodzenie z tłustymi powiekami wciągu dnia ;) Krem jest bardzo wydajny, wystarczy zaledwie odrobinka na posmarowanie okolic oczu. Czasami mam wrażenie, że nawet jedno naciśnięcie pompki to za dużo (i mam tu na myśli okolice obu oczu, nie jednego).
Krem idealnie nawilża skórę wokół oczu i odżywia ją. Poprawia tym samym jej napięcie, skóra jest jakby bardziej elastyczna, co jeśli chodzi o okolice oczu, jest szczególnie pożądane- wiadomo w czym rzecz ;) Krem nałożony na noc sprawia, że rankiem spojrzenie jest świeże, nie ma efektu opuchniętych oczu. Działanie w pełni mnie satysfakcjonuje.
Ogromnie podoba mi się też skład kremu!
Produkt nie powoduje pieczenia, łzawienia itp. Nie podrażnia wrażliwej skóry w okolicach oczu, nie spowodował również u mnie uczulenia.

Cena produktu jest dość wysoka, zgodzę się z tym. Dobrze jednak, że idzie ona w parze z jakością i za tę sumę otrzymujemy produkt o pięknym składzie i bardzo dobrym działaniu.
Cena: 96,93 zł
Dostępność: ekoskin

Znacie ten krem?
Jakich produktów używacie pod oczy?
Macie swojego ulubieńca w tej dziedzinie?

18 komentarzy:

  1. Faktycznie cena jest dość wysoka, dobrze, że przynajmniej uzasadniona :)
    ja mam jaśmin z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ma opakowanie, a cena jak dla mnie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie szukam jakiegoś fajnego kremu pod oczy. Już drugą pozytywną recenzję w ostatnich dniach o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten krem marzy mi się od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie ten krem się w ogóle nie sprawdził :( Wręcz okazał się totalnym bublem...

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety ten kremik się nie sprawdził, powodował swędzenie skóry i jakoś słabo nawilżał. Polubiłam za to ziołowy krem do twarzy POSE :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pod oczy nie miałam, ale do twarzy tak;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy u ciebie tez podchodził wodą?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy produkt, jeszcze tyle dobrego robi ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  10. POSE! Jej jak mi sie marzy jakiś kremik od nich... może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja go używam na dzień i nienawidzę tego wrażenia 'oczu za mgłą' ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię produkty tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo dziewczyn mi go polecało :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Również testuję kremy tej firmy.
    Cena faktycznie dość wysoka, no ale grunt, że działają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie spotkalam sie z tym produktem,od jakiegoś czasu szukam dobrego kremu pod oczy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.