4/03/2017

Łagodząca pianka do higieny intymnej, Ziaja.

Hejka! :)

Higiena osobista to bardzo istotna sprawa, nie tylko ze względów zdrowotnych, ale i estetycznych. Na nic makijaże i wystrzałowe ciuchy, gdy wokół wyelegantowanej osoby unosił będzie się zapach świadczący, że czyścioszkiem to ona nie jest. Dla nas kobiet, szczególnie ważna jest higiena okolic intymnych. Zanim przedstawię Wam produkt, o którym parę słów powiem, chciałam zwrócić uwagę na pewną dziwną rzecz. Już jakiś czas temu widziałam na niektórych blogach komentarze pod recenzjami preparatów do higieny intymnej, wyrażające oburzenie- jak dana blogerka śmie pisać o czymś takim. Dla mnie wniosek jest jeden- autorki tego typu komentarzy są na bakier z higieną i oburza ich nawet wzmianka o niej 😂 No ale na szczęście chyba już Ciemnogród dowiedział się, że nawet TAM trzeba się myć i nawet są do tego odpowiednie preparaty, gdyż już dawno tego typu komentarzy nie widziałam. To tyle tytułem wstępu, a na świeczniku: łagodząca pianka do higieny intymnej, Ziaja.
Pianka znajduje się w białej plastikowej butelce, której pojemność wynosi 250ml.
Opakowanie, jak to bywa przy formach piankowych, zaopatrzone jest w pompkę.
A takie informacje nt. preparatu przekazuje producent:
Skład produktu:
Kosmetyk, jak wiadomo, jest pianką i taką też ma konsystencję.

Moja opinia:
- opakowanie kosmetyku jest wygodne w użytkowaniu;
- skład uważam za całkiem ok, pianka nie zawiera silnych detergentów, są w niej natomiast ekstrakty roślinne z topoli czy stokrotki;
- do umycia miejsc intymnych wystarczy jedna pompka pianki, dająca kulkę większą niż na powyższym zdjęciu;
- pianka jest bardzo delikatna, myje łagodnie lecz skutecznie;
- bardzo dobrze odświeża okolice intymne i nie jest to tylko uczucie chwilowe;
- produkt nie wysusza i nie powoduje uczucia dyskomfortu;
- podczas jej używania nie przydarzyły mi się żadne dolegliwości w tamtych sferach, co świadczy o skuteczności tego preparatu; 
- pianka ma bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny, choć przyjemny zapach;
- pozytywnie do jakości ma się cena produktu, która wynosi +/- 8zł/ 250ml 
- z dostępnością nie powinno być problemu, a jakby coś, to jest przecież internet (e-ziaja)


Znacie tę piankę?
Po jakie preparaty do higieny intymnej sięgacie?
Macie swoich ulubieńców, czy używacie co się nawinie? ;)

7 komentarzy:

  1. Takie produkty to podstawa w mojej łazience, bardzo polubiłam ginekologiczną serię z Ziajki

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawniej częściej kupowałam produkty Ziaji do higieny intymnej, nie szkodziły mi i były łagodne. Teraz chcąc poznawać podobne innych marek rzadziej Ziajka pojawia się w łazience.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam swój ulubiony produkt Intimelle i nie lubię eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego produktu nigdy nie stosowałam :) Choć ziaja jest mi dobrze znana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tej pianki, ale jak pokończą się moje obecne płyny to może się na ten produkt skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś ją wypróbuję, w mojej okolicy kosmetyki Ziaji są doskonale dostępne, w galeriach są ich osobne sklepiki. teraz używam produktów z gocranberry

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie pianki ;)

    Miłego wtorku kochana ;-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.