Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

2/19/2013

Pielęgnacja rąsi ;) O kremie Lirene i domowej maseczce.

Witam Was gorąco! :)


Dziś pomówię o dłoniach. U mnie ta sprawa trochę leży. No ręce opadają;) Głównie chodzi o to, że w pielęgnacji dłoni nie jestem systematyczna, a to błąd- przecież jak chwalę się pierścionkiem to w końcu ktoś zwróci uwagę, że mam zaniedbane dłonie! :P I zamiast podziwiać to cudo, które noszę na palcu, będzie anty-podziwiał zniszczone dłonie! Dobra dosyć już tego bezsensownego gadania. Sprawa jest taka, że do tej pory kremowałam dłonie jak mi się przypomniało- albo kilka razy dziennie, albo... kilka razy w miesiącu. Przy czym codziennie zmywam naczynia i prace domowe, powiązane ze sprzątaniem, są powierzoną mi misją. A żeby ładnie w przyszłości prezentować światu obraczkę, wzięłam się wreszcie za poprawę wyglądu moich dłoni.
Kto mi przyszedł na ratunek? Dr Irena Eris i jej krem Lirene :)
 Witaminowy krem do rąk ODŻYWIENIE, skóra sucha.
Jeżeli chcecie sobie poczytać co tam ciekawego pisze na kremie Pani Irenka, to klik na zdjęcie ;)
Zaciekawieni składem również klikają :)

Moja opinia:

  • opakowanie- typowa dla kremu do rąk tubka zamykana na 'klik'  
  • konsystencja również standardowa- nie za rzadki, nie za gęsty
  • krem dobrze się wchłania
  • nie pozostawia tłustego filmu, owszem pozostaje na dłoniach cienka warstewka, ale nie tłuści ona wszystkiego co dotkniemy; wykonałam eksperyment naukowy polegający na wzięciu kartki papieru w ręce posmarowane kremem- tłusty kleks na kartce nie powstał :D
  • doskonale odżywił moje dłonie- już po kilku dniach skóra dłoni była w zdecydowanie lepszej kondycji
  • nawilża- skóra jest nawilżona nie tylko po aplikacji kremu, ale przez bardzo długi czas
  • pachnie przyjemnie
  • cena? dokładnie nie wiem, bo mój mądry Narzeczony zdrapuje ceny ze wszystkiego co je ma naklejone i wpadnie mu w ręce, ale z tego co pamiętam to coś koło 5zł (za 75ml kremu)
  • a wydajność- wiadomo zależy od częstotliwości używania ;) ale już niewielka ilość kremu wystarcza, aby zadowolić moje dłonie
  • generalnie- jestem jak najbardziej na TAK!
     

    I jeszcze przepis na domową maseczkę do zniszczonych dłoni:
     
Ugotuj w skórce dwa ziemniaki. Następnie obierz je i i jeszcze ciepłe rozgnieć widelcem. Dodaj żółtko i dwie łyżki tłustego mleka. Nałóż papkę na ręce, przykryj folią, zmyj po 20 minutach.
przepis z archiwalnego nr. tygodnika Przyjaciółka.

Aaaa, pokażę Wam co dziś w biedro kupiłam:
kominek zapachowy z olejkiem, 9.99zł
wieszaczki <3 11.99

A Wy, drogie Panie, jaki krem do rąk preferujecie? Znacie ten z Lirene?
Ściskam Was mocniutko :)