11/02/2015

Moje dwa drogeryjne hity: tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes So Couture oraz pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet (odcień 05 Ole flamingo!). Czyli co warto kupić na promocji w Rossmannie.

Cześć Kochani! :)

Przez ostatnie kilka dni pewnie zdarzyło Wam się trafić na artykuł dotyczący tego, co warto kupić na promocji w Rossmannie, która swoją drogą dziś się zaczęła (gdyby ktoś nie wiedział). Ja chętnie czytam tego typu posty, bo dzięki nim można zwrócić uwagę na bardzo fajne produkty, których być może nie bralibyśmy pod uwagę planując swoje zakupy. Dzięki takim właśnie wpisom, podczas poprzedniej, majowej edycji promocji na kolorówkę, ja zaopatrzyłam się w dwa fantastyczne kosmetyki, które stały się moimi niekwestionowanymi HITAMI i na które, chciałabym zwrócić dziś Waszą uwagę.
Pewnie o nich słyszeliście niejednokrotnie, ale jeśli jeszcze nie znalazły się w Waszych kosmetyczkach, to chcę Was przekonać, żebyście dali im szansę. W regularnej cenie do najtańszych nie należą, ale dzięki takim akcjom jak -49% można mieć je za niewielkie pieniądze.

Moje dwa drogeryjne hity, któe warto kupić podczas promocji w Rossmannie to:
  • tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes So Couture 
  • pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet (odcień 05 Ole flamingo!)


Tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes So Couture

Już samo opakowanie mascary przyciąga wzrok, prezentuje się bardzo elegancko.
Szczoteczka tuszu jest silikonowa, wygodnie i precyzyjnie maluje się nią rzęsy.
Dlaczego ów tusz jest moim hitem? Ponieważ pięknie prezentuje się na rzęsach, wydłuża je, pogrubia, a przy tym ładnie rozdziela, ma intensywny, głęboki odcień czerni i trzyma się na rzęsach idealnie- nic się nie osypuje, nie straszne są mu łzy (ach, ja wrażliwa!), dla mnie ideał! Ma idealną konsystencję, swój egzemplarz otworzyłam 5miesięcy temu i nadal spisuje się tak dobrze, jak za pierwszym razem ;) Przy tych wszystkich zaletach nie ma negatywnego wpływu na rzęsy- nie osłabia ich, a także nie podrażania oczu.
A tu możecie sobie zerknąć, jak wygląda oko niepomalowane oraz z dwoma warstwami tuszu.

Pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet (odcień 05 Ole flamingo!)

Pomadki z tej serii mają opakowania nieco inne niż większość szminek, raczej przypominają one błyszczyk i też podobnie do błyszczyka aplikuje się je na usta.
 Kolor, który z całego serca Wam polecam to 05 Ole flamingo! choć posiadam jeszcze jedną pomadkę z tej serii- 11 So Hap'pink i jest dużo mniej trwała, nie wiem od czego to zależy ... Niemniej "piąteczka" jest idealna w każdym calu. Po pierwsze piękny głęboki kolor, który idealnie kryje usta i na pewno nie pozostanie niezauważony. Wiele osób chwaliło tę pomadkę, kiedy miałam ją na ustach, a na jednym z wesel nawet Pani Młoda chciała ją ode mnie pożyczyć, tak jej wpadła w oko ;) Druga sprawa to trwałość, która mnie wręcz zszokowała! Ole flamingo! jest nie do zdarcia, wytrzymuje picie, jedzenie i tak cały dzień, a najlepsze jest to, że i tak po tym wszystkim ciężko ją zmyć. Od kiedy ją kupiłam maluję nią usta na wszystkie wesela, spotkania ze znajomymi, czy inne imprezy, na których nie omieszkam spożywać posiłków, a mimo to nie muszę martwić się o poprawki. Jedyne czego pomadka ta nie lubi, to tłuste, gorące potrawy z grilla, przy tym już polega ;) Używam jej okazjonalnie i nie zauważyłam, by wysuszała usta, jednak nakładana codziennie myślę, że mogłaby się do tego przyczynić. Ja zazwyczaj nakładam na usta dwie cienkie warstwy, które idealnie zastygają, nie rozmazują się, nie migrują na zęby. Bourjois 05 Ole flamingo! to moja pomadka numer jeden, a mam w czym wybierać ;)
A na ustach prezentuje się tak:
Pomadka ma matowe wykończenie, na zdjęciu jest świeżo po aplikacji, jeszcze nie zastygnięta ;)

Podsumowując, zarówno tusz, jak i pomadka, są kosmetykami, co do których ja nie mam żadnych zastrzeżeń. Idealnie się prezentują, są niesamowicie trwałe, ja je uwielbiam i jest to miłość od pierwszego użycia! Pewnie w regularnej cenie nie skusiłabym się na te produkty, ale dzięki promocji miałam okazję je poznać i zachwycić się nimi, nie narażając przy tym mocno mojego portfela. Polecam po stokroć ;)

Znacie ten tusz lub pomadkę? Lubicie?
Zamierzacie skorzystać z promocji -49%? Co planujecie kupić?
A może już dziś byliście w Rossmannie?
Ciekawa jestem Waszych hitów, które można kupić obecnie taniej. Polecacie coś?



15 komentarzy:

  1. Efekt maskary rzeczywiście WOW! Może skuszę się na nią na promocji Rossmanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Tusz na rzęsach wygląda fenomenalnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. mascara rzeczywiście nieźle działa, tylko nie przepadam za tymi szczoteczkami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo osób poleca ten tusz, hmm może i ja go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. koneicznie musze kupić ten tusz...bez kitu ;o pomadki znam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Milliona ale teraz korci mnie na ta zieloną wersję :) dzisiaj kupiłam jedną Rogue ale zdecydowałam się na Don't pink of it ;) czyli 10 :) ostatnio nosze smoky a takie jasne zgaszone usta niezle sie z taką powieką prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał ale świetny efekt na rzęsach, kiedyś z pewnością sięgnę po ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW- efekt na rzęsach jest wspaniały. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę kupić wreszcie któryś z tych tuszy :) ahhh

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam i też bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obydwa produkty kocham, a na aktualnej promocji w Rossmanie kupiłam zapas pomadek :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten tusz na równi z nowym Feline :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.