7/30/2016

Recenzja: Mia Sheridan- "Eden. Nowy początek".

Hejka! :)

Jakiś czas temu zamieściłam recenzję książki Mii Sheridan "Calder. Narodziny odwagi", do której odsyłam TUTAJ. Wspominałam, że powieść ta będzie miała swoją kontynuację i tak oto 3 sierpnia, czyli lada dzień, nakładem wydawnictwa Helion premierę będzie miała książka "Eden. Nowy początek", oczywiście autorstwa Mii Sheridan. Ja książkę już poznałam i dziś zapraszam Was na jej recenzję.

Tytuł: Eden. Nowy początek.
Autor: Mia Sheridan
Ilość stron: 312


W książce "Eden. Nowy początek" bohaterowie trafiają do realnego świata. Nie ma już sekty, prawie wszyscy zginęli podczas zbiorowego samobójstwa- z całej Akadii ocaleli jedynie: Calder, Eden, Xander oraz funkcjonariusz Clive Richter, który jeszcze będzie próbował namieszać w życiu bohaterów.  Początkowo życie Eden i Caldera toczy się osobno, bowiem oboje żyją w przekonaniu, że to drugie zginęło w Akadii. Jest to jednak życie bardzo nieszczęśliwe, przepełnione wspomnieniami i ogromną tęsknotą. Bohaterowie starają się jako tako egzystować, choć nie obywa się bez momentów załamania. Eden, trafiwszy do domu bogatego jubilera, znajduje bezpieczny kąt. Dziewczyna, dzięki pomocy opiekuna, odnajduje swoją matkę i poznaje prawdę o sobie. Relacje między kobietami nie są jednak łatwe. Z kolei Calder zatraca się w malowaniu. Jego talent zostaje doceniony, co prowadzi do zorganizowania wystawy malarskiej, gdzie, po ciężkich trzech latach rozłąki, bohaterowie odnajdują się. Nie, w tym miejscu nie zaczyna się sielanka, bowiem uczucie łączące Caldera i Eden zostaje wystawione na próbę. Nie jest łatwo odzyskać stracony czas. Jednak siła uczucia jest silniejsza, niż wszelkie przeszkody. Oprócz wątku miłości, istotne są również tematy dotyczące motywów działania Hectora- założyciela Akadii, a także poznanie prawdziwej tożsamości Caldera. Zakończenie książki nie szokuje, nie rozczarowuje, ale też nie jest nudne- nie będę zdradzać zbyt wielu szczegółów ;)

Nie potrafię wyobrazić sobie, by powieść "Eden" nie została napisana. Poznawszy losy bohaterów, ukazane w "Calderze", od razu przystąpiłam do lektury kolejnej części. Książka opisuje, jak bohaterowie odnajdywali siebie, uczyli się życia w prawdziwym świecie. Układali swoje życie właściwie od początku, co nie było łatwe, zwłaszcza przez pierwsze trzy lata, kiedy każde z nich żyło w przekonaniu o śmierci tego drugiego. Książka opowiada o tym, jak wyglądać może zaczynanie wszystkiego od nowa, zatem "Nowy początek" jest trafnym tytułem.
"Eden" nie jest powieścią, która trzyma w napięciu tak bardzo, jak "Calder", nie ma w niej tylu niebezpiecznych momentów, ryzykownych wyborów. Mimo wszystko jest to historia bardzo ciekawa, wciągająca, pełna dylematów i rozterek. Poznawszy losy bohaterów w pierwszej części, Czytelnik ciekawy jest, jak dalej potoczy się ich życie, czy wyjaśnią tajemnice ich wczesnego dzieciństwa, czy uda im się rozwiązać tajemnicę sekty, do której należeli.
Mia Sheridan ukazuje w swej książce niezwykłą siłę prawdziwej, czystej miłości. Więź łącząca bohaterów przetrwała bardzo trudny dla nich czas. Choć nie obyło się bez zwątpień, miłość zwyciężyła. Uczucie łączące Eden i Caldera, choć często przedstawiane jest na kartach książki, było dla mnie faktem tak oczywistym, że nie zdominowało ono całej treści powieści. Z większym napięciem odkrywałam fakty dotyczące pochodzenia Eden i Caldera oraz tajemnice związane z Hectorem i Akadią.
"Eden. Nowy początek" jest miłosną powieścią przygodową. Każdy, kto przeczytał książkę "Calder. Narodziny odwagi", z pewnością nie przejdzie obojętnie obok tej powieści. Książka ta jest idealną lekturą na letnie wieczory, pozwala oderwać się od codziennych trosk. Lekkie pióro Autorki, ułatwia Czytelnikowi utożsamienie się z bohaterami, wniknięcie do ich świata.

Cena: 35,10zł (promocja!)
Dostępność: Sensus

Czytaliście tę książkę?
A może poznaliście inne powieści Mii Sheridan? 

4 komentarze:

  1. Właśnie się do niej przymierzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię taki gatunek choć ostatnio nie wiele czytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś czytałam ,,Eden" i jak najbardziej historia wpisała się w moje klimaty; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.