9/24/2014

O tuszu, który mógłby być bliski ideału. Mógłby, ale nie jest :(

Hejka!

Jest tylko jedna mascara, która zagościła u mnie ponownie (i to w dodatku, aż trzykrotnie!), ale nie o niej chcę Wam dziś opowiedzieć. Dziś na celowniku mam MYIO Big Fat Smoky Lashes Mascara. Jak się spisał ten tusz do rzęs? Przeczytacie poniżej. 
 A bohater dzisiejszej notki wygląda tak:
Big Fat Smoky Lashes Mascara  absolutnie więcej czerni niż zwykle!
Rewolucyjna silikonowa szczoteczka  Volume Tricky Brush.
200% więcej objętości  bez efektu sklejonych rzęs.
 Sylikonowa szczoteczka, jaką posiada mascara jest wygodna w użytkowaniu.


- tusz ma ładną, głęboką czerń
- efektownie wydłuża rzęsy
- przy dwóch warstwach niestety je skleja (choć nie jest to dość uporczywe sklejanie)- no chyba, że to ma być to 200% pogrubienia, to okeeeej ...
- po kilku godzinach osypuje się, dając efekt "uroczej" pandy
- nie podrażnia oczu, nie powoduje ich łzawienia
- jest dość tani, ok. 10,50 zł 

Efekty, jakie uzyskuje dzięki tej mascarze nie są najgorsze, byłabym w stanie nawet znieść to lekkie sklejanie rzęs, ale jego trwałość jest masakryczna! Używam go jedynie, gdy wiem, że szybko wrócę do domu i nie będę publicznie paradować z warstwą tuszu pod oczami.
A mogło być, całkiem niczego sobie... ale nie polubię Cię mój drogi!

I jeszcze efekty na oku ;)
Jakiś dziwny odcień skóry mi tu wyszedł ;/
I tu jeszcze porównanie- chyba nie muszę mówić, które rzęsy pomalowane? :P
Znacie tę mascarę?
Jakie są Wasze ulubione tusze do rzęs?

9/22/2014

Leczenie żylaków nóg.

Witajcie Moi Drodzy!

Dziś porozmawiamy o zdrowiu. A dokładnie, o żylakach

Żylaki to powszechnie występujący problem, dotykający coraz większą ilość osób. Na pewno każdy z Was zna osobę, której choroba ta uprzykrza życie. Bo nie oszukujmy się, żylaki są chorobą i ja nawet jestem skłonna stwierdzić, iż są one chorobą społeczną, ponieważ boryka się z nimi aż 40% kobiet i 25% mężczyzn. Żylaki najczęściej umiejscowione są w obszarze kończyn dolnych. Oprócz tego, że szpecą nogi, to przede wszystkim zakłócają prawidłowe krążenie krwi. A jakie ryzyko niosą za sobą widoczne pod skórą naczynia żylne? Zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych, owrzodzenia podudzi, niewydolność żylna, a nawet groźny dla życia zator, to tylko niektóre z powikłań, jakie niosą za sobą nieleczone żylaki. 

Co sprzyja powstawaniu żylaków?
- wiek, z czasem żyły tracą swa elastyczność
- płeć, jak wynika ze statystyk kobiety częściej borykają się z problemem żylaków
- uwarunkowania genetyczne, czyli np. przekazane w genach słabsze zastawki
- mała ilość ruchu, tak więc po raz kolejny przekonujemy się, że sport to zdrowie!
- spędzanie dużej ilości czasu w pozycji stojącej lub siedzącej, czyli np. praca fryzjerki, kasjerki
- ciąża, powodująca wzrost ciśnienia w żyłach 
- hormony, które zwiększają lepkość krwi (przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych dwuskładnikowych)
- noszenie obcisłych ubrań i szpilek, które to negatywnie wpływają na prawidłowe krążenie
- zakładanie nogi na nogę
- niewłaściwa dieta i wynikająca z niej nadwaga

Jak widzicie przyczyn powstawania żylaków jest wiele i co ważne, mogą one występować jednocześnie, np. czterdziestoparoletnia kobieta, która urodziła trójkę dzieci, pracuje jako kasjerka, a do tego ma nadwagę- jedna osoba, i aż pięć przyczyn, które mogą u niej spowodować problem nieprawidłowego poszerzenia żył. 

Jednak sinoniebieskie wybrzuszenia pod skórą nie pojawiają się od razu, z dnia na dzień. Pierwszym symptomem, który powinien nas zaniepokoić jest ciężkość nóg, ich puchnięcie. Następnie dochodzą do tego bolesne skurcze, mrowienie. Później pod skórą zaczynają być widoczne pajączki, które zwiastują… nadejście żylaków.
W moim przypadku wystąpienie żylaków jest bardzo prawdopodobne. Dlaczego? Ponieważ z problemem tym boryka się mój tata i ja genetycznie mogłam po nim odziedziczyć tę skłonność. Czas pokaże czy tak się stało, ponieważ jak na razie nie mam objawów, które mogłyby świadczyć, iż problem ten dotyczy także i mnie.

Powstaniu żylaków można jednak zapobiegać. Co nam pomoże?
- duża ilość ruchu- spacery, bieganie, jazda na rowerze, czy pływanie są jak najbardziej wskazane; niekorzystnie natomiast wpływać mogą męczące ćwiczenia na siłowni, które obciążają żyły nóg;
- dieta bogata w warzywa i owoce, z ograniczeniem tłuszczy nasyconych pochodzenia zwierzęcego oraz słodyczy
- ubranie nieograniczające swobodnego przepływu krwi w kończynach
- unikanie długiego przebywania w pozycji stojącej lub siedzącej
- wypoczywanie w pozycji, w której stopy będą wyżej niż serce, np. ułożenie nóg na poduszkach

No dobrze, zapobieganie zapobieganiem- ważna sprawa, ale co jeśli żylaki jednak się pojawią?
Wiele osób próbuje leczyć się samemu stosując różnego typu maści i żele oraz nosząc specjalne uciskowe pończochy. Pomaga to, jeśli chodzi o zmniejszenie ciężkości nóg, czy bólu, jaki często towarzyszy żylakom, jednak samego problemu nie usunie. Dlatego pierwszym i najważniejszym krokiem jest wizyta u lekarza (najlepiej chirurga naczyniowego). Lekarz ogląda nogi, co fachowo zwie się badaniem fizykalnym oraz wykonuje badanie USG Doppler Color, które to pozwalają na określenie stopnia rozwoju choroby. Uzyskany wynik pozwala na dobranie odpowiedniej metody leczenia żylaków. 

Metody leczenia żylaków:
- operacyjne usuwanie żylaków, praktykowane w zaawansowanym stadium choroby
- skleroterapia, polegająca na podaniu, do światła chorej żyły, środka obliterującego- jej celem jest doprowadzenie do zamknięcia naczynia, stosowana w przypadku drobnych żylaków i żył siatkowych
- wewnątrzżylna laserowa obliteracja żyły odpiszczelowej lub odstrzałkowej (Endo Venous Laser Treatment, EVLT) ma na celu zamknięcie chorego naczynia przy wykorzystaniu energii lasera
- EVRF- endoluminarna technika wewnątrznaczyniowego zamykania żył przy użyciu fal radiowych o wysokiej częstotliwości (RF, Radio Frequency)

- miniflebektomia, polega na usunięciu zmienionych żył za pomocą specjalnych haczyków wprowadzonych przez małe nacięcia


Operacje żylaków w Polsce są dużo tańsze niż w innych krajach, dlatego też w naszych rodzimych klinikach zwiększa się ilość pacjentów zza granicy. Wiedza i umiejętności polskich lekarzy specjalizujących się w usuwaniu żylaków są na bardzo wysokim poziomie. Wart uwagi jest także specjalistyczny, nowoczesny sprzęt, jaki mają do dyspozycji nasi specjaliści. To wszystko w połączeniu z atrakcyjnymi cenami zabiegów przyciąga pacjentów z poza granic naszego kraju.

Wracając jeszcze do tematu mojego taty, który boryka się z problemem żylaków. Wiecie jak trudno jest zaciągnąć mężczyznę do lekarza? No właśnie … nam się w końcu udało namówić tatę i udał się do chirurga naczyniowego. Lekarz wykonał USG i jak na razie zastosował leczenie farmakologiczne- leki oraz skarpety uciskowe. Żyły nadal są bardzo widoczne, ale chociaż ustąpił ból, jaki bardzo dokuczał mojemu tacie. Czas pokaże co będzie dalej, za trzy miesiące kolejna wizyta. 

A czy Was lub Waszych bliskich dotyczy problem żylaków? Jak sobie z tym radzicie?
Zapobiegacie ich powstawaniu, czy raczej Wasz tryb życia stwarza ryzyko ich wystąpienia?

9/18/2014

Ta kawa Cię pobudzi!

Witajcie Kochani!

Rzadko na moim blogu pojawiają się recenzje żeli pod prysznic. Nie dla tego, że się nie myję, nie nie nie ;) Po prostu, wśród zużywanych przeze mnie hektolitrów myjadeł do ciała, większość nie różni się od siebie zbytnio. Więc po co pisać w kółko to samo? Ale dziś chciałabym Wam przedstawić żel pod prysznic, który zrobił na mnie wrażenie i warto poświęcić mu recenzję :)
Przedstawiam Państwu żel pod prysznic Jardins du Monde ziarna kawy, Yves Rocher.
Na opakowaniu zostały umieszczone takie informacje:
Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Propylene Glycol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Coffea Arabica Extract, Sodium Chloride, Parfum, Sodium Benzoate, Styrene/Acrylates Copolymer, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Polyquaternium-7, Allantoin, Salicylic Acid, CI 17200, CI 19140, CI 42090

Żel znajduje się w zgrabnej, plastikowej buteleczce o pojemności 200ml, zamykanej na "klik".
Konsystencja żelu jest standardowa- ni rzadka, ni gęsta ... ot, żelowa :D
A jego barwa to taka kawa z mlekiem.
Moja opinia:
- rewelacyjnie się pieni, wystarczy niewielka jego ilość, by dokładnie umyć ciałko, a jak jeszcze do tego dojdzie myjka lub gąbka, to już w ogóle piana party na całego :D morał taki, że żel ten jest wyjątkowo wydajny
- dobrze oczyszcza skórę
- nie wysusza, ani nie spowodował żadnych podrażnień, czy uczuleń
- wspaniale pachnie! o ile oczywiście lubicie zapach kawy; zapach jest bardzo naturalny, iście kawowy, intensywny- pobudzający, długo unosi się w łazience oraz utrzymuje przez pewien czas na skórze
- cena także niezła 8,90zł za 200ml
- szkoda tylko, że z dostępnością słabo ...
Żel, który opisuję ma zmienioną szatę graficzną (moja wersja jest stara), ale mam nadzieję, że jakość produktu nie zmieniła się wraz z nią, bo zamierzam jeszcze po niego sięgnąć, albowiem skradł on me serce!

Znacie, któryś z żeli Yves Rocher z tej serii?
Lubicie zapach kawy w kosmetykach? 

9/16/2014

Nieidealny Idealny Pocałunek?

Witajcie Kochani! :)

W moich zbiorach kosmetycznych znajduje się wiele różnych mazideł do ust (ale wciąż mi mało!). Najbardziej upodobałam sobie pomadki w intensywnych kolorach i o jednej z nich dziś Wam opowiem. Na pewno obiło Wam się o coś uszy o szmince Idealny Pocałunek, jaką oferuje Avon- wszak jej reklamy były nawet w telewizorach :D Nazwa produktu całkiem fajna, chwytliwa ... a jak jakość owej szminki? Wszystkiego zaraz się dowiecie! 
Z gamy 24 odcieni, kolor, który posiadam to smitten red.
Kolorek na ręku prezentuje się następująco.
Moja opinia:
- eleganckie i solidnie wykonane opakowanie, nie ma obaw, że samo otworzy się w torebce
- szminka ma odpowiednią miękkość, bardzo dobrze się ją rozprowadza na ustach
- nie ma sztucznego, chemicznego posmaku 
- kolor jest nasycony, głęboka czerwień
- wykończenie określiłabym jako półmatowe (choć na zdjęciach poniżej jest błyszcząca, ale odbija się od niej światło lampy)
- trwałość jest przeciętna (znam lepsze, ale i gorsze jakościowo pomadki), ta utrzymuje się na ustach ok. 3-4 godzin, przy jedzeniu znika oczywiście szybciej, picie jeszcze jako tako znosi ;)
- schodzi z ust równomiernie, aczkolwiek na ostatnim etapie znikania potrafi wchodzić w załamania ust
- nie wysusza ust, a nawet mam wrażenie, jakby je delikatnie nawilżała
- jej cena wynosi 32zł, ale bardzo często jest w promocji (ja kupiłam ją za 16zł) - uważam, że cena bez promocji jest nieco wygórowana w porównaniu do trwałości, ale wydanych 16zł nie żałuję!
A tak prezentuje się na ustach w świetle lampy pierścieniowej.
Szminka idealna nie jest, ale polubiłam się z nią. Gdyby nie mnogość różnych firm mających w swej ofercie pomadki, które chciałabym wypróbować, to pewnie skusiłabym się na jeszcze jakąś wersję kolorystyczną Idealnego Pocałunku, ale na chwilę obecną raczej to nie nastąpi ;)

Znacie szminkę Idealny Pocałunek od Avonu?
Jaka jest Wasza ulubiona pomadka do ust?
A może pomadki rzadko goszczą na Waszych ustach?

 
Opowiadajcie, chętnie poczytam :)


9/14/2014

Skromne kosmetyczne nowości ;)

Hej Kochani! ;)

Dziś przybywam z bardzo szybkim i niezbyt długim postem. Otóż chciałabym Wam pokazać moje wczorajsze zakupy kosmetyczne. Nie jest tego dużo, bo mam spore zapasy wszystkiego, ale spełniłam swoje małe chciejstwa.
Na stoisku Golden Rose zakupiłam takie oto maleństwa ;)
Zakup matowych pomadek planowałam już od dawna, no i w końcu się udało :)
Na razie skusiłam się na dwa kolorki, bo nie wiem jak będą współgrały z moimi ustami, ale nie wykluczam, że kolekcja ta się rozrośnie. W dodatku we wrześniu matowe pomadki są produktem miesiąca i ich cena została obniżona z 10,90zł na 8,90zł. Moje kolorki to 04 i 24.
Do różowej pomadki dobrałam sobie lakier w podobnym odcieniu, również matowy.
Gdy spacerowaliśmy z Mężem po galerii, moim oczom ukazał się salonik Organiqe.
- ooo otworzyli tu Organique!
- chcesz sobie coś tam kupić?
No i jak miałam nie skorzystać? :D
W moje łapki wpadł wosk do kominka o zapachu koktajl liczi z mango oraz cukrowa pianka peelingująca do ciała o zapachu owocowy koktajl.
 Postanowiłam równiez przystąpić do klubu Organique i otrzymałam kartę na punkty ;)

I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje kosmetyczne nowości ;)

Macie któryś z tych produktów?
A może któryś Was zaciekawił i chcielibyście o nim u mnie poczytać?