7/10/2014

Makijażowy niezbędnik na lato :)

Witajcie Kochani!

O ile będąc w domu się nie maluję, tak wychodząc do ludzi, troszkę muszę udoskonalić swój wygląd ;-) Dziś chciałabym Wam pokazać i pokrótce opisać produkty, jakie latem goszczą w mojej kosmetyczce. Nie są to oczywiście wszystkie kosmetyki z kolorówki, jakie posiadam, a jedynie te, po które przeważnie sięgam, aby wykonać dzienny makijaż. Taki mój letni makijażowy niezbędnik.
Pierwsza sprawa, to podkład. Latem sięgam po bardzo lekkie tego typu produkty, dlatego w mojej kosmetyczce gości: oraz dwa kremy BB- Soraya So Pretty (recenzja) i BioIQ (recenzja). Oba są bardzo fajne i się u mnie dobrze spisują, jednak dla pierwszego plus za SPF- co prawda tylko 10, ale jest, a dla drugiego za świetny skład. Dużo częściej sięgam po bibiki, ale gdy moja cera ma gorsze dni, wspomagam się fluidem korygującym Avene, który jest bardzo lekki, nie zapycha, choć mógłby lepiej kryć. Fluid ów posiada SPF 15.
Letni makijaż nie obędzie się bez pudru. Po pierwsze przedłuża on trwałość kremów BB, a po drugie latem buźka szybciej się przetłuszcza, a puder nieco spowalnia ten proces- przynajmniej optycznie ;) Zazwyczaj sięgam po puder matujący z dodatkiem oleju arganowego marki Paese, ponieważ szybko się go nakłada i ogólnie dobrze się sprawuje, choć z niektórymi podkładami lubi się warzyć (nie chodzi tu o określenie wagi, więc przez "rz"). Puder ryżowy Pierre Rene, ze względu na to, iż jest sypki, wymaga przy nakładaniu więcej uwagi, bo można się w nim nieźle "ubabrać", stąd sięgam po niego nieco rzadziej- zazwyczaj śpię do oporu, a później malowanie na bieg. Jeśli chodzi o jego specyfikę, to sprawuje się rewelacyjnie, nawet lepiej od wspomnianego wyżej kolegi z Paese.
Jakiś czas temu dosłownie zakochałam się w zestawie do modelowania brwi, Pierre Rene. Zawsze sądziłam, że skoro mam ciemne brwi, to nie muszę ich niczym wspomagać. A to był wielki błąd. Już po pierwszym użyciu tej paletki stwierdziłam, iż nadaje ona brwiom charakteru, co korzystnie wpływa na ogólny wygląd twarzy. Od tamtej pory nie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślenia brwi, bez tego są takie nijakie.

W przypływach większej ilości czasu nakładam na powieki cień Bobbi Brown. Chociaż nie należy do najjaśniejszych, w dziennym makijażu sprawdza się idealnie. Zazwyczaj "ląduje" w zewnętrznym kąciku i na załamaniu powieki i tak dobrze współgra z naturalnym odcieniem skóry, że nic więcej nie potrzeba.
Gdy nie mam czasu na cień, a chcę coś na oczach "ogarnąć" sięgam po brązowo-złotą kredkę Yves Rocher. Nie jest bardzo widoczna, ale poprzez swój odcień i złote drobinki, ładnie rozświetla spojrzenie.

Tuszy przeważnie używam dwóch, ofkors nie na raz :P Na dłuższe wyjście mascara Eveline (recenzja), a gdy wiem, że dość szybko wrócę do domu- mascarę nadającą efekt sztucznych rzęs Lovely. Dlaczego tak? Bo ten drugi "gagatek" lubi się niestety po pewnym czasie osypywać, a że szkoda wyrzucić to męczę go uparcie, choć przyznam, że efekt na rzęsach niezły. 
Kolejnym kosmetykiem, bez którego mój letni makijaż się nie obędzie jest róż/ bronzer. W roli pierwszego dzielnie służy mi róż w odcieniu brzoskwinki, marki e.l.f. Natomiast matowy puder brązujący MIYO jest ostatnio moim faworytem. Zawsze bałam się bronzerów, ale tym nie da się zrobić krzywdy, wystarczy nałożyć w odpowiednim miejscu, ładnie rozetrzeć i jest cudnie ;)
Jak można się domyślić na podstawie produktów wyżej opisanych mój makijaż jest bardzo delikatny, dlatego nie mam oporów, aby dać mocniejszy akcent na usta. W tym celu najczęściej sięgam po błyszczyk Bobbi Brown. Nie dość, że ma fantastyczny, intensywny kolor, którzy długo się trzyma, to dodatkowo daje efekt chłodzenia i lekko czuć w nim miętę- na lato ideał :)
Gdy robota jest zakończona, makijaż spryskuję mgiełką wody termalnej Avene, która ma za zadanie utrwalić go. W tak zwanym międzyczasie sięgam po bibułki matujące (recenzja). 

I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o moją podstawę makijażu letniego. Jak mam większą ilość czasu zmaluję coś na oczętach. Czasem sięgnę po inny błyszczyk czy pomadkę. Jednak powyższy zestaw jest najczęściej w użyciu ;)

A co znajduje się w Waszej letniej kosmetyczce?
Znacie moich niezbędników? 
A może chcecie o którymś przeczytać więcej, dłuższą recenzję? 

Buziaki! :*

31 komentarzy:

  1. Nie mam nic z Twojego niezbędnika, ale bardzo ciekawe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. te nowe tusze od Eveline są super ;)
    Ja również używam tego zestawu do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja latem tez używam jedynie kremu bb, chociaż jak są mocne upały, to i od tego odstępuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten bronzer MIYO uwielbiam! jest cudowny i jego cena też :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja cos mega ostatnio upraszczam makijaż tusz i bronzer to u mnie jest teraz najczęsciej uzywany

    OdpowiedzUsuń
  6. również posiadam bronzer z miyo, jest równie dobry jak jego drożsi bracia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam nic z Twojego niezbędnika, ale lece czytać recenzje kremu BB z Soraya bo musze jakiś kupić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor błyszczyka jest przepiękny!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. tego błyszczyku z Bobbi Ci zazdroszczę:D

    OdpowiedzUsuń
  10. BB Soraya bardzo lubię na cieplejsze dni

    OdpowiedzUsuń
  11. też lubię ten bronzer od miyo :) taki delikatny jest i łądnie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jakoś nie potrafię się dobrze malować. Na codzień służy mi puder, korektor i tusz do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę sobie sprawić bibułki matujące!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. rzeczywiście ten bronzerz MIYO jest świetny i dla mnie, choć z tego co pamiętam jestem od Ciebie bledsza:) poprzedni wpis usunęłam, bo myślałam, że pisanie bledsza to błąd, ale jednak nie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w lato też odpuszczam ciężkie podkłady, zamiast tego sięgam właśnie po BB, a ostatnio tylko po puder:) Cera mi się odwdzięcza powoli :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę obczaić ten bronzer :D Ja ciągle eksperymentuję z makijażem.

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę sobie kupić bibułki matujące

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię kosmetyki Avene :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam że Avene ma bardzo dobre kremy. Musze się wreszcie na nie skusić i sama je przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój niezbędnik wygląda podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. strasznie lubię kosmetyki Soraya z linii "So pretty", są świetne :3

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja nie lubię tuszów z Eveline nie są dla moich rzęsisk...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tego bb z soraya nie lubie : c

    OdpowiedzUsuń
  25. Pokaźny ten Twój niezbędnik :) Kilka z powyższych kosmetyków mam ale jak na razie używałam tylko bibułek i wody termalnej z Avene ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój jest stanowczo okrojony w porównaniu z Twoim:) temat wpisu jest ciekawy jeszcze takiego nie spotkałam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. zgadzam sie krem bb soraya to zdecydowanie produkt na lato niezbędny- jest rewelacyjny super pielęgnuje, daje fajny look, jest trwali idealny na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.