Co jest dla Was ważne jeżeli chodzi o balsam do ciała? Dla mnie- zapach i to, aby dobrze nawilżał. Przyznam, że rankiem, gdy spieszę się do szkoły i jednocześnie marzę o tym, żeby jeszcze chwile pospać, balsamu do ciała nie używam, ani kremu, ani mleczka, ani nic w tym rodzaju. Dlatego ważne dla mnie jest, aby produkt, którego używam wieczorem po kąpieli, nawilżał na tyle dobrze, aby rano jego aplikacja nie była konieczna.
Czy krem do ciała Organic Shop spełnił moje oczekiwania? Jeżeli jesteście ciekawe, to zapraszam do lektury recenzji kremu do ciała z delikatnym aromatem kwiatów i organicznych ekstraktów z olei.
Olej z nasion winogron zawarty w kremie utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia skóry.
Dzięki unikalnemu kompleksowi witamin, które są w oleju z bergamotki i paczuli skóra jest wspaniale odżywiona.
Olej z bergamotki ma tonizujące i przeciwzapalne właściwości, normalizuje pracę gruczołów łojowych, rozjaśnia plamy pigmentacyjne.
Wyciąg z japońskiej kamelii i pestek moreli zmiękcza skórę i sprawia, że jest jedwabiście gładka. Skutecznie odżywia i nawilża skórę, redukuje obrzęki i chroni skórę przed szkodliwym wpływem środowiska.
Delikatny aromat naturalnych olejków eterycznych (olejek z melisy i morelowy) zawartych w kremie utrzymuje się długo na skórze i pozwala się cieszyć pięknym zapachem w ciągu całego dnia
Sposób stosowania: Krem nanieść na czystą, suchą skórę. Delikatnie wmasować.
Efekt: Regularne stosowanie kremu ORGANIC SHOP, chroni, nawilża i odżywia skórę, dodając jej aksamitną gładkość.
Skład: Water (Aqua), Isopropyl (Isopropylpalmitate), glyceryl stearate (Glyceryl Stearate SE), cetearyl alcohol (Cetearyl Alcohol), glycerin (Glycerin), Grape Seed Oil (Vitis Vinifera Seed Oil), oil of bergamot fruit (Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil) , oil of patchouli (Pogostemon Cablin Oil), organic Camellia extract (Organic Camelia Japonica Seed Extract), oil of lemon balm (Melissa Officinalis Leaf Oil), apricot oil (Prums Armeniaca Kernel Oil), stearolglutamat sodium (Sodium Stearoyl Gllutamate), benzyl alcohol (Benzyl Alcohol), benzoic acid (Benzoic Acid), sorbic acid (Sorbic Acid), iron Oxides (Iron Oxides), Parfum, Ultramarines.
Produkt umieszczony jest w plastikowym opakowaniu o pojemności 250ml. Ze względu na takie opakowanie, nie ma najmniejszego problemu z wydobyciem kremu i zużyciem go do końca.
Krem jest baaardzo gęsty, ma zbitą konsystencję. Jego kolor to jaśniutki róż.
Moja opinia:
- świetnie pachnie! Delikatnie kwiatowy, świeży zapach, który utrzymuje się na skórze
- bardzo dobrze się rozprowadza na skórze
- jest wydajny
- generalnie szybko się wchłania, ale pozostawia na ciele delikatną warstewkę, nie tłustą a taką delikatną, jakby jedwabistą
- rewelacyjnie nawilża! Jak już wspomniałam, używam go jedynie wieczorem, ale skóra jest nawilżona również rankiem. Dłuższe stosowanie tego kremu zdecydowanie poprawiło ogólne nawilżenie mojej skóry
- skóra jest po nim mega miękka, sprężysta i gładziutka
- jego gęsta konsystencja jest, moim zdaniem, odpowiednia na tę porę roku,gdy skóra potrzebuje większego nawilżenia itp.
- nie zawiera SLS-ów, parabenów i silikonów, a skład ma całkiem ciekawy (wg mnie)
Krem ten świetnie spełnia swoje podstawowe zadanie, ogromny plus!
Ale znalazł też zastosowanie w innej dziedzinie pielęgnacji, a mianowicie- włosy :D
Przed myciem nałożyłam go na swą czuprynę (skoro w składzie ma olejki i nie zawiera "włosowych szkodników", to czemu nie?). Po jakiejś godzinie zmyłam go z włosów, mycie było dwukrotne, aby na pewno dobrze go zmyć. Jaki efekt?
- zapach utrzymuje się na włosach (mmmm....lubię!)
- są sypkie, błyszczące
- rewelacyjnie nawilża włosy
- nie przyspieszyło się ich przetłuszczenie (choć przyznam, że się tego obawiałam)
A wyglądało to wszystko mniej więcej tak:
Do kupienia w sklepie Kobiece Sekrety, a dokładnie TU, a jego cena wynosi 22zł.
Ale uwaga, do końca roku, na hasło RBA 10, otrzymujemy -10% na cały asortyment sklepu :)
Znacie ten krem lub inne z tej serii?
Buziaki! :*

