9/11/2014

Amla jaśminowa- jak spisała się na moich włosach?

Witajcie Kochani!

Moje włosy są poddawane olejowaniu już grubo ponad rok. Używałam różnych olei i wiele jeszcze przede mną. Jedna spisywały się lepiej, inne gorzej. Najczęściej używam olei, które mają wiele zastosowań, nie tylko na włosy. A jak wypadł olej stworzony do użytku jedynie na włosy? Zapraszam na recenzję oleju jaśminowego Amla Jasmine.
Buteleczka z olejem umieszczona jest w tekturowym opakowaniu.
Na opakowaniu znajdziemy informacje w języku polskim, o które postarał się dystrybutor.
Buteleczka wykonana z przeźroczystego plastiku umożliwia nam kontrolowanie zużycia produktu.
Znajdziemy na niej skład olejku.
Nie ukrywam, że trochę mnie ta parafina zaskoczyła ... 

Butelka jest zakręcana, a pod nakrętką znajduje się dość spory otwór.
Olej ma jasnozieloną, przeźroczystą barwę.
Moja opinia:
- zapach produktu jest baaardzo intensywny, chyba najlepszym porównaniem będzie zapach starszej pani, która wylała na siebie pół litra ciężkich, jaśminowych perfum ... jest ciężki do zniesienia, ale z czasem wytrzymywałam z nim co raz dłużej ;) na pocieszenie dodam, że "podstawowa" wersja Amli "pachnie" jeszcze gorzej xD
- zapach lekko wgryza się we włosy, jednak gdy zdarzyło mi się zmoknąć, narodził się na nowo :P
- aby zmyć olej, konieczne jest dwukrotne umycie włosów, nawet mocno oczyszczający szampon nie dał mu rady za pierwszym podejściem
Efekty:
- włosy pięknie lśnią, wyglądają zdrowo
- nie są obciążone, przetłuszczanie nie jest przyspieszone
- nawilża i odżywia włosy, ale jest trochę za słaby dla końcówek (choć chyba zniszczonym nic nie pomoże)
- bardzo ładnie wydobywa/podkreśla skręt włosów
- brakuje mi jedynie sypkości,  jaką niektóre produkty nadają moim włosom
Cena: 18,46zł / 200ml
Dostępność: KLIK! 

Ale UWAGA! Mam dla Was rabat 20% na ten olejek w http://sklepfamily.pl/ na hasło AMLA.
Rabat ważny przez 7 dni ;)

Amla jaśminowa jest podobno produktem przeznaczonym do jasnych włosów, a ja mam ciemne. Myślę jednak, że jej działanie nie zależy od koloru, a od kondycji, czy też porowatości włosów. Choć przyznam, że "podstawowa" wersja Amli zrobiła na mnie lepsze wrażenie.
Obie wersje znajdziecie w http://sklepfamily.pl/

Znacie Amlę? Jak się u Was spisuje?
Jakie oleje Wasze włosy lubią najbardziej?

19 komentarzy:

  1. Kiedyś uzywałam, masz racje zapach straszny ;) dobre porównanie dałas haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, od razu mi się z taka "pachnącą" na kilometr paniusią skojarzyło ;)

      Usuń
  2. ja ostatnio się wkręciłam w te olejowanie, mam całe mnóstwo olei:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj tak, olejowanie wciąga ;)
      Tyle olei mam zamiar jeszcze przetestować na włosach ... :D

      Usuń
  3. Ja mam ochotę na wszystkie rodzaje amli i ta czysta i ta <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podstawową wersję Amli (ach ten zapach!) i ogólnie mam z nią love&hate, nie potrafię się zdecydować czy mi służy czy nie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam, tylko w trochę innym opakowaniu :D
    Pamiętam, że spisywała się całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja i oleje indyjskie ise nie lubimy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam amli ale chętnie bym ją poznała bo taki efekt chciałabym mieć na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja kocham jaśmin, używam aktualnie mydełka jaśminowego i ten intensywny zapach na pewno by mi nie przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba ją kupię... Za względu na zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nie wytrzymałabym tego jaśminowego zapachu. Zawsze mnie mdli i dusi kiedy przechodzę obok kwitnącego jaśminu.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapachu bym pewnie nie wytrzymała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam, ale chętnie bym poznała;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię podstawową wersję pomimo jej zapachu i uwielbiam jaśmin, więc czuję, że ten olejek sprawdziłby się na moich włosach. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, że zebrałyśmy tyle pieniążków dla Artura, jedynie żale mi że do tej pory ni Artur ani nikt z jego rodziny mi nie odpisał. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.