6/22/2016

Recenzja: Mia Sheridan- "Stinger. Żądło namiętności".

Witajcie!


Tytuł: "Stinger. Żądło namiętności"
Autor: Mia Sheridan
Ilość stron: 408


Bohaterami książki jest dwójka młodych ludzi- studentka prawa Grace Hamilton oraz grający w filmach pornograficznych aktor heteroseksualny Carson- tytułowy Stinger. Postacie te poznajemy w hotelu Bellagio w Las Vegas, gdzie oboje przybyli na weekend. Przybywają osobno, nie znając się, każde w innym celu, na konferencje o odległych tematykach- no bo cóż ma wspólnego prawo z branżą erotyczną? I jak to często bywa, w książkach i w życiu, przypadek sprawia, że bohaterowie wpadają na siebie, a później kolejny raz- tym razem nie dosłownie. Wydaje się, że nie zbyt przypadli sobie do gustu, wręcz można rzec, że się nie znoszą, choć jedno drugiemu wyraźnie wpadło w oko. Relacja między Grace, a Carsonem zmienia się, gdy oboje zacinają się w windzie ... Później już wydarzenia nabierają tempa. Weekend, który dla obydwojga miał być wyjazdem "służbowym", zmienił się w trzy wyjątkowe dni. Carson wprowadza Grace w świat namiętnego seksu, uświadamia ją, jak powinna wyglądać miłość fizyczna, ale też, a może przede wszystkim, uczy młodą studentkę, jak czerpać radość życia. Te kilka dni zmienia także życie Stingera, doświadcza on nieznanych mu wcześniej uczuć, jest prawdziwie szczęśliwy. Niestety wraz z końcem weekendu, bohaterowie wracają do swoich poprzednich światów. Jednak światy te zmieniają się diametralnie. Mimo że między Grace a Carsonem narodziło się uczucie, to życie każdego z nich toczy się oddzielnie. Ale jedno dla drugiego stało się katalizatorem wielkich zmian. Zmian, które po kilku latach zupełniej rozłąki, przyczyniają się do ponownego spotkania bohaterów. Ich losy znów się ze sobą splatają i mimo trudności i przeciwności losu ... książka kończy się happy endem ;)

Losy bohaterów poznajemy w narracji pierwszoosobowej. Raz historia przedstawiana jest przez Grace, dalej znowu opowiada ją Stinger i tak na zmianę. Uważam, że jest to dobre posunięcie, bo w tego typu narracji opisy uczuć brzmią bardzo wiarygodnie, a ponadto łatwiej jest nam się z danym bohaterem utożsamić.
Książka napisana jest lekkim językiem. Nie znajdziemy w niej długich, monotonnych, nużących opisów. Jest za to sporo dialogów.

Tytuł książki kojarzy się jednoznacznie- to fakt. I owszem, lektura zawiera dużo opisów miłości fizycznej. Jednak nie jest to powieść emanująca tylko opisem doznań erotycznych. Książka dostarcza wielu emocji- przedstawione są sytuacje, które wywoływały mój śmiech, ale ukazane zostały także momenty, które ściskają za serce. Myślę, że tytuł nie do końca jest tym, z czym się kojarzy. "Żądło namiętności", to nie tylko namiętność w sensie fizycznym, ale też namiętne dążenie do realizacji własnych marzeń, do zmiany swojego życia, przemiany na lepsze. Namiętność fizyczna, która zrodziła się między bohaterami podczas weekendu, diametralnie odmieniła ich życie, stała się żądłem wielkich zmian. 

Jest to pierwsza powieść Mii Sheridan, jaką czytałam i przyznam, że pióro autorki zrobiło na mnie wrażenie. Jest to dzieło traktujące i miłości, o prawdziwym uczuciu, które zrodziło się w bardzo krótkim czasie i przez lata rozłąki nie wygasło. Ale książka też dotyka ważnych życiowych problemów, jak bolesne dzieciństwo bohaterów, czy handel ludźmi. Czasami zachowanie Grace i Carsona mnie denerwowało, ale też niektóre wydarzenia zmuszały do refleksji: "a co ja zrobiłabym w takiej sytuacji?". W książce znajdziemy również kilka zagadek, których autorka od razu nie wyjawia i w napięciu czekałam, aż dowiem się np. co Carson ujrzał podczas misji za wyważonymi drzwiami?  Historia przedstawiona w powieści "Żądło namiętności" miałaby szansę zdarzyć się współcześnie. Utwór na pierwszy rzut oka (tak, tak ocenianie książki po okładce i tytule) wydaje się być ot typowym romansidłem, choć w rzeczywistości jest ciekawą powieścią z wątkiem miłosnym w roli głównej, która dotyka ważnych kwestii egzystencjalnych.

Komu poleciłabym "Żądło namiętności"? Przede wszystkim kobietom lubiącym historie miłosne. Pomijając opisy scen erotycznych, to książka poprzez swą fabułę przypomina mi utwory Sparks'a, którego notabene uwielbiam! Utwór jest lekki, ale nie jest pustym romansidłem. Tej książki się nie czyta- ją się chłonie! ;)

Cena: 39,90 zł
Dostępność: Sensus

Czytaliście tę książkę?
Lubicie tego typu powieści?

 

5 komentarzy:

  1. nie zachęcaja mnie takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, miłość, romans to moje ulubione książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię takie książki, lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie te klimaty nie ciągną:D ziomuś stęskniłam się;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę skusić się na jakąś książkę tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.