4/29/2014

Dobre zdarcie nie jest złe! Czyli kilka słów o pewnym peelingu.

Hej Kochani!

Ja już dziś zaczęłam dłuuugi weekend !
Muszę nadrobić trochę blogowe zaległości, więc spora porcja wolnego czasu jak najbardziej wskazana :) Ostatnie dwa dni upłynęły mi na opracowywaniu procedury reagowania kryzysowego w czasie powodzi, ale mam już to za sobą- zaliczone, na 4,5 więc jest dobrze! :)
No, to tyle jeśli chodzi o "co tam u mnie?", a teraz przechodzę do rzeczy, czyli
recenzji gruboziarnistego peelingu normalizującego do twarzy 3w1, marki Eveline Cosmetics.
Produkt umieszczony jest w tubce o pojemności 60ml, zamykanej na "klik". Wykonana jest ona z miękkiego plastiku, zatem nie ma problemu z wyciskaniem peelingu.
Konsystencja jest odpowiednia- nie jest za gęsty, nie jest za rzadki.
W kremowej strukturze wyczuwalne są liczne niewielkie drobinki.
Peeling ten, z racji, że ja używam do pielęgnacji twarzy naturalnych produktów, używany był przez mojego Męża. Przyznam, że wcześniej rzadko sięgał on po tego typu wynalazki (ach, ci mężczyźni ...).
Jak się zatem spisał ów produkt?
- ładnie pachnie, słodkawy, ale nienachalny zapach
- delikatnie się pieni
- peelingujące drobinki mimo, że są niewielkie bardzo dobrze radzą sobie ze zdzieraniem martwego naskórka, skóra twarzy po peelingu robi się bardzo miękka, gładka i lekko napięta
- buzia jest dobrze oczyszczona- pory są odetkane (tak, faceci też mają problem z porami skóry)
- twarz nie jest wysuszona, a nawet powiedziałabym, że poprzez pozbycie się suchej warstwy z wierzchu, sprawia wrażenie lepiej nawilżonej
- peeling nie podrażnia ani nie uczula

Pierwsze użycie peelingu przez mojego Męża skutkowało tym, że ciągle dotykał swojej twarzy, nie mogąc się nadziwić, jaka jest miękka ;) Dzięki temu, do kolejnych "zabiegów", nie musiałam go naganiać- sam chciał, aby zrobić mu peeling. Twarz po tym peelingu wygląda zdecydowanie korzystniej, nie tylko czuć to dotykając ją, ale widać gołym okiem. Skoro produkt sprawdził się u faceta, który z natury ma grubszą skórę, z grubszą warstwą rogową niż kobiety, to myślę, że nasze kobiece twarze, także, a może nawet tym bardziej, będą dobrze wypeelingowane. Produkt spełnił swe zadanie bez zastrzeżeń.
A Wy używałyście tego peelingu?
Jakie są Wasze ulubione peelingi do twarzy?

Buziaki! :*

20 komentarzy:

  1. ja mam z tej serii enzymatyczny, ale jeszcze nie używałam :)) super, że ten się sprawdził !

    OdpowiedzUsuń
  2. polubiłam go, mimo że normalnie wolę enzymatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję enzymatyczną i jest całkiem ok, chociaż szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tego peelingu,szukam czegoś co ładnie złuszczy martwy naskórek i dodatkowo nada blasku skórze :) Mój mąż nigdy by się nie poddał takim testom,gratuluję męża ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety jeszcze tego kosmetyku nie miałam, lubię mocne kosmetyki tego typu :)
    Mam na razie konkretny zdzierak z Garniera. Enzymatyczne peelingi też lubię, zwłaszcza z dużą dozą kwasu glikolowego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój też tak reagował jak mu dałam swój peeling i mówił woooo to moje przy twoim to miziadełka : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię mocne peelingi, ale Eveline już nie koniecznie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego produktu ale wygląda kusząco.
    PS.Moje partnera za nic w świecie nie da się nakłonić do peelingu :(

    OdpowiedzUsuń
  9. O, on właśnie stoi na półce mojej mamy :) !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego peelingu, ale gdzieś już o nim czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, czy mój by zastosował :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam tego produktu :p . Ja bardzo lubię peelingi Eveline do ciała zwłaszcza jeden z kofeiną , jest świetny ! ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  13. ja również nadrabiam zaległości blogowe. :) Ja bardzo lubię peelingi z firmy Perfecta. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja od soboty zaczynam tygodniowy urlop i już się nie mogę doczekać :)
    Peeling ten bardzo lubię ale niestety już mi sie skończył :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja używam drobnoziarnistych przeważnie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. oddałam go teściowej, bo ja już za dużo nakładam na twarz i nie chcę już mieszać..

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wolę drobnoziarniste peelingi, ale dobrze wiedzieć że ten, choć gruboziarnisty, się dobrze sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  18. może mojego M. się uda tez mi nakłonić do peelingowania twarzy:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.