1/04/2015

Glinka Zielona- czyżby ulubiona? :)

Hejka!

Miniony rok był czasem, gdy moja miłość do glinkowych maseczek rozkwitła na dobre. Poznałam rożna rodzaje tych specyfików i tak naprawdę, to żadna z glinek mnie nie zawiodła i na swój sposób dbała o moją buźkę. Do niektórych z pewnością powrócę, inne raczej u mnie nie zagoszczą, bo nie zachwyciły mnie jakoś nadzwyczajnie. A jak się sprawy mają, z glinką zieloną? Wszystkiego dowiecie się poniżej. 

Bohaterka posta prezentuje się tak:
Plastikowy słoiczek mieści 200g sproszkowanej glinki.
Ma ona postać gładkiego proszku, bez jakiś większych ziarenek,
porównałabym to do struktury mleka w proszku ;)
A oto i rozrobiona maseczka na mojej buźce ;)
 Moja opinia:
- glinka bardzo dobrze rozrabia się z wodą, bez grudek, tworzy gładką, jednolitą masę
- dobrze rozprowadza się na buźce
- trzeba ją spryskiwać, gdyż, jak to glinka, ma tendencję do zasychania na twarzy
- w trakcie gdy mam ją na buźce odczuwam delikatne swędzenie/mrowienie, za pierwszym razem trochę się obawiałam, czy nie wyniknie z tego żadne podrażnienie, czy uczulenie, ale nic takiego się nie wydarzyło
- podczas zmywania stawia delikatne opory, ponieważ "ślizga' się po buzi 
- dobrze oczyszcza twarz, co szczególnie widać na nosie (oczyszczają się otwarte zaskórniki i nie są aż tak widoczne)
- ładnie nawilża, dzięki czemu buźka staje się ona promienna
- nadaje twarzy miękkości i zdrowego kolorytu
- jest bardzo wydajna

Są to takie doraźne "skutki" użycia owej glinki. Jednak ja używam jej regularnie od dłuższego czasu, dwa razy w tygodniu i myślę, że ona również ma wpływ na poprawę stanu mojej cery, o której ostatnio Wam wspominałam (mniej niedoskonałości itp.). Glinka ma doskonałe działanie doraźne, więc analogicznie, używanie jej regularnie, także powinno- i w moim przypadku ma, pozytywne skutki. Nie wiem jednak, czy sprawdziłaby się w przypadku wrażliwej, delikatnej cery, gdyż ma ona dość mocne działanie oczyszczające. Moja buźka ją polubiła i ja również!
Cena: 16zł/ 200g
Dostępność: Manufaktura Kosmetyczna

Znacie glinkę zieloną?
Lubicie używać glinek w swojej pielęgnacji?

21 komentarzy:

  1. Ja także posiadam glinkę zieloną i sprawuje się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zieloną glinkę za świetne oczyszczanie buźki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię glinkę zieloną, ale wolę różową. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham wszelkie glinki najbardziej chyba białą <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam z tej marki glinkę czerwoną i bardzo ją lubię. Zielona glinka to klasyk, który warto mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zieloną glinkę z ecospa i uwielbiam. One się chyba dużo nie różnią.

    OdpowiedzUsuń
  7. zielona glinka najlepiej się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mimo wsyztsko nie lubie tych glinek ;<

    OdpowiedzUsuń
  9. ja musze zaopatrzyć się w zółtą

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubie zielona glinke, raz na jakiś czas swietnie u mnie tez działa przeciwko niedoskonalosciom.

    OdpowiedzUsuń
  11. ile ją trzymasz i jak dużo wody do niej lejesz?

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi te glinki jakoś średnio pomagają :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Zieloną glinkę lubię, chociaż moja twarz po niej szarzeje na jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
  14. czasami używam maseczek z glinki, ale moja skóra chyba nie najlepiej na nie reaguje.

    OdpowiedzUsuń
  15. ziomie jak Ci się ten aparat Twój spisuje> bo szukam czegoś podobnego :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam glinki, zieloną też, ale ostatnio zamieniłam je na maseczki w saszetkach Banii Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam żółtą glinkę z Manufaktury Kosmetycznej i mam też żółtą z ecospa. Różnią się. Glinka z Manufaktury Kosmetycznej lepiej wpływa na moją skórę niż ta z ecospa. Nie wiem czym to jest spowodowane ale nawet kolorem się różnią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :) Zostawienie go zachęca mnie do dalszej pracy oraz odwiedzenia Twojego bloga.