12/09/2014

Mikołajki w blogerskim gronie :)

Hej Kochani! :)

Miniona sobota była wyjątkowa nie tylko przez wzgląd na Mikołajki, ale też z powodu spotkania lubelskich blogerek, które miało miejsce w Chełmie. Spotkałyśmy się w Restauracji Lwów, a całe spotkanie było inicjatywą Marty i Klaudii, którym bardzo dziękuję za to, że mogłam spędzić ten dzień, w tak wspaniałym gronie :*

A oto i my ;)

Nasze spotkanie było tez okazją, by w ten mikołajkowy dzień sprawić choć odrobinę radości tym, których niestety los nie oszczędza, a mianowicie dzieciaczkom z Domu Małych Dzieci w Chełmie. Zrobiłyśmy składkę i jeszcze tego samego dnia Klaudia i Marta zawiozły upominki od nas dla Dzieciaczków. Dodatkowo przyłączył się jeszcze McDonalds w Chełmie, który podarował każdemu dziecku zestaw Happy Meal.
Procesja pieniężna :D
Paczuszki dla Dzieciaczków. Oprócz tego były jeszcze pampersy i chusteczki.

Jako, że spotkanie nasze było spotkaniem Mikołajkowym, każda z nas przygotowała prezent (od Mikołaja rzecz jasna) dla wylosowanej osoby :) Cóż to były za emocje podczas otwierania paczek! 
 Klaudia Mikołajem ;)
Spotkaniu towarzyszyło mnóstwo rozmów, śmiechu i radości :)
Jedni czytali katalogi tak:
... inni nieco inaczej :P
Marta, ładne masz to zdjęcie! :)
Dwie szalone :*
Ta duża ilość zdjęć, którą mogliście obejrzeć, znalazła się tu dzięki uprzejmości:
Karoliny, Pauliny i Marty :)

To był wspaniały dzień! Szkoda, że nie mogłam zostać do samego końca, ale przede mną była długa droga do domu, a jeszcze musieliśmy odwiedzić chrześnicę mojego Męża, by wręczyć jej prezent od Mikołaja ;) Niemniej cieszę się ogromnie, że mogłam spotkać się z cudownymi, kochanymi Dziewczynami! :*


12/04/2014

Szach i mat! ... a dokładnie Golden Rose Velvet Matte. + chwalę się ! ;)

Hejka! ;)

Jakiś czas temu do mojej kolekcji pomadkowej dołączyły dwie pomadki Gloden Rose z serii Velvet Matte. Kupiłam je we wrześniu i od tego czasu mogłam sobie jakieś zdanie na ich temat wyrobić. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie spisują i jak się prezentują ich kolorki, to zapraszam do dalszej lektury ;)
Kolorki, które posiadam to 24- czyli wpadająca w pomarańcz czerwień i 04- w odcieniu różu.
Przyjrzyjmy się im bliżej.
Swatche:
 Z moich rozeznań w internetach wynika, że zdecydowana większość recenzji dotycząca tych pomadek jest pozytywna. I ja także się przychylam do tych opinii. Pomadki te bowiem:
- mają ładne wykończenie- nie jest ono stricte matowe, ale mnie się podoba,
- są bardzo trwałe- trzymają się na ustach długi czas,
- podczas jedzenia i picia schodzą równomiernie,
- nie wysuszają ust, 
- do tego wszystkiego są bardzo tanie- ja kupiłam po 8,90zł za sztukę,
obecnie są bodajże po 11,90zł

Golden Rose Velvet Matte 04
Golden Rose Velvet Matte 24

Popatrzcie jeszcze tylko, że pomadka nr.24 to mały kłamczuszek! W opakowaniu wygląda na pomarańczową, a na ustach prezentuje się całkiem inaczej- moim zdaniem lepiej ;) Ale jak patrzyłam w internetach, to nie tylko u mnie kolor ten się różni, więc to nie jest kłamstwo mojego Nikona :P

I podsumowując- UWIELBIAM JE! Chcę więcej, więcej, więcej *.*
                                                                                   
I jeszcze chciałabym się trochę pochwalić :D
Otóż ostatnio udało mi się wygrać wspaniałe rozdanie u Kasi z bloga Sweet&Punchy !
Spójrzcie, jakie wspaniałości *.*
Zazdro? :P 
                                                                                                 

Macie jakąś z pomadek GR Velvet Matte? 
Jak Wam się podobają moje kolorki?

12/01/2014

Listopadowe podsumowanie zdjęciowe !

Hej Kochani!

W poprzednim poście pokazywałam Wam nowości, jakie do mnie przybyły w listopadzie (jeśli komuś nie odpowiedziałam na komentarz, to dziś to na pewno nastąpi), a teraz chcę Was zaprosić na mały podgląd na listopadowe zdjęcia. Był to dla mnie osobiście najgorszy miesiąc w tym roku, wiele złego się wydarzyło, ale o tym nie będę opowiadać. Oby zaczynający się dziś grudzień pozwolił losowi trochę bardziej pozytywnie się wykazać.

Zdjęć dużo nie ma, ale coś tam się na pewno z nich dowiecie ;))

1. Kubeczek w kubraczku, jest duży, uwielbiam z niego pić!
2. Mówcie co chcecie, ale pizza najlepiej smakuje we własnym łóżku, późną porą ;)
3. Pochód na uczelnię i moja zacna koleżanka Magda z zimnym ogniem- kto bogatemu zabroni? :P
4. Sałatka z tuńczyka, pycha!

1. Wspomagacz naukowy.
2. Z kotem najlepiej *.*
3. Domowe oponki- lubicie? :D
4. Kto kupował "Filipinkę" ? Nie uwierzycie, ale ten numer jest ... z 2004 roku! Taki ze mnie chomik.

1. I znów sałatka.
2. Kot i słodycze, czyli wszystko, co kocham ;)
3. Łosoś i surówka- idealnie!
4. Najulubieńsze ciasto- Kopiec Kreta.

No i to tyle. Skromnie. Obiecuję poprawę ;)

A jak Wam zleciał listopad?

11/28/2014

Nowości listopadowe- kosmetyczne i nie tylko :)

Hej Kochani!

W październiku udało mi się przetrwać odwyk zakupowy (kupiłam tylko podkład, ale to był zakup konieczny, więc nie mam wyrzutów sumienia). W listopadzie natomiast kilka perełek zasiliło mój dobrobyt ;) Większość z zakupionych przeze mnie rzeczy była mi potrzebna lub chciałam je mieć od dawna, a to co na chwilę obecną potrzebne mi nie było, to już prezent od Małżonka mego (mówiłam, jak bardzo go kocham?) :*

To lecimy!
Na sam początek- filcowa torebka z kotełkami *.* Szczerze mówiąc, to marzyła mi się ona już od dawna i w końcu przyszedł czas by była moja. Skoro tak długo dojrzewałam do jej zakupu, to jest on na pewno przemyślany :)
Dalej mamy łup z Biedronki- książka "Dla Ciebie wszystko" mojego ulubionego Nicholasa Sparks'a. Prędzej czy później i tak bym ją kupiła, a Biedronka przyspieszyła sprawę, w dodatku oferując korzystną cenę.
A tu już wspomniany prezent od Męża. Byliśmy ostatnio na zakupach i mój Luby, znając mą słabość do Organiqe, wręcz siłą mnie tam zaprowadził i kazał coś sobie wybrać. No przyznam, że wybór nie był trudny, bo maska do włosów Anti-Age chodziła za mną już od jakiegoś czasu. A do tego kolejna książka do kolekcji Sparks-owej - "Najdłuższa podróż".
I ostatnia część moich nowych nabytków, czyli:
- żel aloesowy 99,9%- ESI
- tymiankowy żel do mycia twarzy- Sylveco
- lipowy płyn micelarny- Sylveco
- odżywcza pomadka z peelingiem- Sylveco
A wszytko razem prezentuje się tak:
Nie ma tego dużo, ale też i nie mało ;)

A Wy co ciekawego kupiliście w listopadzie?
Dużo nowości Wam przybyło? :)
A może oszczędzaliście, by zaszaleć z okazji DDD?
(szczerze mówiąc, ja nic na tę okoliczność nie planuję kupować i uda mi się to, zobaczycie!)