Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lumpeks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lumpeks. Pokaż wszystkie posty

2/04/2013

Best from SH :)

Hej dziewczęta :)
 W dniu dzisiejszym przygotowałam post na temat moich najlepszych zdobyczy lumpeksowych, ever ;)
Second hand-y odwiedzam od niecałego roku. Przez ten czas kupiłam sporo ciuszków za grosze. Oczywiście zdarzyło mi się kupić kilka rzeczy pod wpływem chwili, które leżą nieużytkowane i zajmują miejsce w szafie... Ale te zakupy pochodzą głównie z początków mojego szperania w lumpach. Teraz zakupy robię z głową :)
W tym roku jeszcze nie odwiedziłam żadnego second hand-u :o Ale gdy wywietrzę szafę i zrobię miejsce, to moje wojaże do krainy taniej odzieży rozpocznę na nowo :) Najbardziej lubię chodzić do tego typu sklepów z przyjaciółką- całe szczęście, że mamy różne rozmiary i nie ma między nami walki o ciuch :D Najczęściej chodzę w dniu dostawy, ale nie rano, tylko po zajęciach, gdy tłok się uluźni. Mój ulubiony lumpek ma odzież wycenioną, tematycznie (spodnie, spódnice, bluzki, swetry, koszule męskie, itd.) porozwieszaną. Czasem chodzę też do innych, ale bardzo rzadko :) a i nie lubię SH, w których trzeba grzebać w wielkich koszach, po dwóch przepatrzonych już mnie bolą ręce i mam dość serdecznie poszukiwań.
Poniżej przedstawiam Wam moje najlepsze zdobycze lumpeksowe w 2012 roku. Są to ciuszki, które bardzo lubię nosić, podobają się zarówno mi jak i też otrzymały pochwały od znajomych, którzy uzyskawszy odpowiedź na pytanie 'gdzie kupiłaś?' postawili taaakie oczy  :)

Zapraszam do oglądnięcia :
Lubię tą spódniczkę, zarąbiście podkreśla kobiece kształty :) A wygrzebał ją mój brat, chwała mu za to :) kosztowała całe 5zł :) jest intensywnie czerwona w rzeczywistości, ale coś aparat oszukał kolor- kiepskie światło.

a z kolei ta sukienka, podkreśla górne partie sylwetki- talię i biust (nawet go w niej mam ;p)


A to jest mój najlepszy łup :) NOWE botki za 9zł! Wykonane są z nieprzemiękającego i plamoodpornego materiału. Przechodziłam w nich większość jesiennych dni, a jak widać są w świetnym stanie, choć nie były prane. Z tymi butami była dobra historia, bo ja je zauważyłam i pewna kobieta. Ja za jednego, a ona za drugiego. Na mnie dobry, na nią też. Ja swojego do koszyczka, a ona swojego. No i tak chodziłyśmy po tym lumpie, bacznie się nawzajem obserwując. Wtedy akurat miałam na później i poszłam na łowy przed zajęciami i w sumie powoli już mi się zaczynało spieszyć, bo niebawem miały się rozpocząć ćwiczenia na uczelni. No i gdy kobita z moim drugim butem się czymś zajęła i straciła mnie z oczu, poszłam do sprzedawczyni, zapuściłam mój przesłodki uśmiech  opowiedziałam moja tragiczną sytuacje w jakiej się znalazłam i poprosiłam, żeby mi odłożyła tego bucika, a ja przyjdę po zajęciach i wtedy znajdzie się i drugi z pewnością. No i miała Pani sprzedawczyni schowała go pod ladę, a ja opuściłam lupa. Po zajęciach przybyłam na miejsce porannego zdarzenia, gdzie czekały na mnie już oba buciki- pani, która również miała na nie chrapkę, powiedziała sprzedawczyni, że ktoś jej drugiego schował :P Boje się żeby jej tylko przypadkiem nie spotkać kiedykolwiek, gdy będę w tych bucikach, bo chyba do domu na boso wrócę jak je ona dojrzy :P

I to by było tyle na dziś. Jutro mam ostatni egzamin, oby go zdać. A później upragnione ferie :)
A Wy drogie moje koleżanki, lubicie SH? :)